...a ot, co z nas pozostało.

Jury 6. Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@Port:

Sławomir Mrożek - czołowy polski dramatopisarz i prozaik. Autor satyrycznych opowiadań i utworów dramatycznych o tematyce filozoficznej, politycznej, obyczajowej i psychologicznej.
Jacek Sieradzki - wieloletni redaktor naczelny miesięcznika "Dialog" poświęconego dramaturgii współczesnej
Jacek Kopciński - redaktor naczelny miesięcznika "Teatr"  - czołowego pisma branżowego
Jacek Cieślak - recenzent "Rzeczpospolitej"
Aneta Kyzioł - recenzentka "Polityki"

SIER20218.JPG

Sławomir Mrożek

SIER21443.JPG

Jury 6. Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@Port

foto: Joanna Siercha




Szanowni Państwo, Twórcy i Goście 6 Festiwalu R@Port!

 

Okazuje się, że przekonanie, jakoby listopad był najbardziej ponurym miesiącem w roku jest zdecydowanie przesadzone, a nawet całkowicie nieprawdziwe.  Przynajmniej w Gdyni!

To w naszym mieście  czas wielu wydarzeń artystycznych najwyższej miary. Wśród nich perłami w koronie są bez wątpienia  - Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@Port i  gala Gdyńskiej Nagrody  Dramaturgicznej. Na te wydarzenia czeka się z niecierpliwością i nadzieją – na wielkie, artystyczne przeżycia, na spotkania z tym, co najlepsze dziś w polskim teatrze, na zapowiadane – nowości  i odkrycia.

Oba te projekty zakorzeniły się w Gdyni, ale - co jest ich atutem – podlegają ciągłym metamorfozom, wynikającym tyleż z aspiracji twórców, co i oczekiwań publiczności. Jednym z tych oczekiwań było szersze otwarcie formuły festiwalu i cieszy mnie, że tegoroczna jego edycja  ten postulat spełnia.

Gdynia w tych dniach żyć będzie teatrem!  Przybyli  na festiwal ludzie teatru -  ufam w to – poczują klimat naszego Miasta i  gorące przyjęcie gdyńskiej publiczności.

Życzę tego Państwu serdecznie!

Prezydent Gdyni

Wojciech Szczurek

 

… a ot, co z nas pozostało (?)
  
Owego pamiętnego wieczoru, przed laty, w naelektryzowanej przestrzeni krakowskiej sceny, wybuchły słowa Poety, będące bezkompromisowym oskarżeniem własnego narodu o grzech hipokryzji. Także o rezygnację z realizowania swojego powołania, swej „misji”, co w konsekwencji prowadzi do utraty narodowej tożsamości:
      …lalki, szopka, podłe maski,
      farbowany fałsz, obrazki;
      niegdyś, gdzieś tam, tęgie pyski
      i do szabli, i do miski;
      kiedyś, gdzieś tam, tęgie dusze,
      półwariackie animusze:
      kogoś zbawiać, kogoś siekać;
      dzisiaj nie ma na co czekać.
Po stu dziesięciu latach od owego pamiętnego wieczoru polski dramat, a przede wszystkim polski teatr, podejmują próbę „szargania świętości”, rozgrzebywania narodowych traum, zadając najbardziej podstawowe pytania: kim jesteśmy, my, Polacy, kim jesteśmy jako członkowie narodowej wspólnoty, także jako członkowie wspólnoty europejskiej. I ludzkiej na koniec. Skąd przychodzimy: z jakich przewag i klęsk, uczynków i niedokonań, jakie stawiamy sobie cele, oraz w jaki sposób i jakimi środkami chcemy je realizować. Jakie trupy chowamy w swoich szafach i jakie sprawki usiłujemy wsunąć pod dywany-  my, syci i zadowoleni beneficjenci niedokonanej rewolucji.
Współczesny polski dramat i teatr nie mają dla nas litości, wykrzywiając nasze poczciwe, a chwalebne „misjonarskie” gesty w formy groteskowej donkiszoterii. Szydząc z naszych imponderabiliów, bowiem poddane próbie w tyglu dialektyki nie potwierdzają swej autentyczności-falsyfikują jeno prawdę. Polski współczesny dramat i teatr nie mają litości dla naszego gustu, poczucia smaku i poczucia miary. Gestem zrewoltowanego parweniusza wysyłają do diabła cały nasz estetyczny komfort. Z imponującą siłą ekspresji „zamachują się” na ledwo trzymające się kupy normy języka, łamiąc go w gramatyczno – stylistyczno – frazeologicznych wygibasach urozmaiconych na dodatek wybujałymi wulgaryzmami. Kładą na swe artystyczne sumienia grzech obrazoburstwa, z pasją ikonoklastów demolując święte ikony: narodowej mitologii, kultury, religii…
We współczesnym polskim dramacie i teatrze żywioł anarchii spotyka się paradoksalnie z surowym moralizatorstwem, łącząc się w strategii walki ze wspólnym wrogiem: świętym spokojem. Nie ma w nich ani bojaźni Boga, ani duchów, ni ludzi. Boją się one tylko naszej, widzów ich wiwisekcyjnych seansów, obojętności.
W repertuarze tegorocznej edycji „R@Portu” chcemy w części konkursowej pokazać taki właśnie dramat i taki teatr (mając nadzieję na nieobojętne ich przyjęcie), skontrapunktowany w części towarzyszącej „relikwiami” sztuki dramatycznej z nieodległej przeszłości - tzw. klasyka współczesności - wystawionymi przez naszych ziomków w teatrach polskich bliskiej jeszcze naszym sercom zagranicy.
 
Bogdan Ciosek
Dyrektor Programowy
VI FPSW „R@Port”

 

 

Szanowni Państwo!
 
Pragnę zaprosić Państwa do uczestnictwa w kolejnej już odsłonie Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@Port. Gdy sześć lat temu rozpoczynaliśmy naszą przygodę z R@Portem funkcję dyrektora programowego pełniła Joanna Puzyna-Chojka, kontynuując ją przez kolejne trzy edycje. W 2010 roku tę rolę przejął Paweł Wodziński, który swoim autorskim programem komentował polską rzeczywistość teatralną. W tym roku funkcję dyrektora programowego objął Bogdan Ciosek.
W 2011 roku, po raz szósty, podczas R@Portu będziemy się mierzyć ze współczesnością widzianą oczami artystów. Jednak, tym razem nieco inaczej niż w latach poprzednich. Spróbujemy sięgnąć do klasyki, zmierzymy się z mitami narodowymi, pokusimy się o określenie miejsca teatru polskiego, wraz z całym  jego kontekstem historycznym, na mapie politycznej Europy. Skomentujemy nasze cechy narodowe, z którymi zmagamy się od pokoleń.
 
Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@Port stawia sobie jako jeden z celów komentowanie rzeczywistości poprzez różne dziedziny sztuki. Nie tylko poprzez teatr na scenie, ale także poprzez teatr w telewizji i w radiu, poprzez tekst w teatrze, czyli rozstrzygnięcie konkursu o Gdyńską Nagrodę Dramaturgiczną, poprzez teatr „młodych”, czyli festiwalowy projekt edukacyjny. Polską rzeczywistość skomentują również plastyka i muzyka, tj. wystawa rysunków Andrzeja Mleczki pod niewesołym tytułem Jest inaczej niż myślisz oraz interpretacje i improwizacje muzyczne w ramach nowego nurtu R@Port Jazz.
 
Mam nadzieję, że spośród naszych wielu propozycji artystycznych będziecie mogli Państwo wybrać te, które spełnią Wasze oczekiwania.

 

Wojciech Zieliński
Dyrektor Naczelny
Teatru Miejskiego
im. Witolda Gombrowicza
w Gdyni